Co to jest odwrócona hipoteka? @ 2010-06-24 19:56
Czym jest kredyt pod zastaw nieruchomości, w zasadzie prawie każdy Polak wie. Bank lub SKOK pożycza sporą kwotę pieniędzy, kredytobiorca posługując się pieniędzmi pochodzącymi z pożyczki kupuje mieszkanie, i odtąd reguluje co miesiąc dług.
No dobrze, ale w związku z powyższym jest odwrotna hipoteka?

A więc sprawa polega na tym, że sprzedaje się bankowi swoją nieruchomość mieszkaniową, w zamian finanse oferowane przez bank, w tym momencie bank wypłaca jednorazowo całą kwotę transakcji, albo płaci jakąś część ustalonej kwoty w okresie ustalonym z sprzedawcą mieszkania lub domu ilość okresów. Najważniejsze, że właściciel nieruchomości może zamieszkiwać w sprzedawanym obiekcie aż do swoich ostatnich dni.
Jednocześnie instytucja nabywająca bierze na siebie ryzyko, że posiadłość wytrzyma do momentu, kiedy da radę tą nieruchomością w pełni dysponować. Zapewne tym samym sądzi się, że kwoty za obiekt budowlany, którą otrzymuje sprzedający posiadacz, mogą maksimum sięgnąć sześćdziesiąt procent rynkowej jej ceny.
Jakkolwiek jest to ciekawa opcja dla przykładowo ludzi na emeryturze, którzy chcieliby zwiększyć swoją emeryturę, natomiast nie wiedzą komu, bądź nie chcą oddać posiadanego majątku wnukom. Przyjmując, że po osiągnięciu wieku emerytalnego, będziemy mogli oczekiwać świadczeń emerytalnych w wysokości od trzydziestu do sześćdziesięciu % ostatniej wypłaty, którą dostaniemy od ostatniego szefa, odwrotna hipoteka jest naprawdę dobrym rozwiązaniem, które w życiu emeryta może wiele zmienić.
Komentuj [0]
Dodatkowa kasa - skąd? @ 2010-01-30 22:08
Byłem dzisiaj świadkiem takiej wymiany poglądów: szeroko rozpoznawany ekspert od rozwoju osobistego twierdził, iż znaczna część ludzi w naszym kraju chodzi do pracy w miejsce, gdzie nie chce pracować. Spec kontynuował, że jeśli przyjmę to do wiadomości, to niebezpieczne jest z miejsca porzucić obecne zajęcie, bo odetnę swoje źródła dochodu. Lepiej - w jego mniemaniu regularnie rozkręcać nową pracę, a jednocześnie - powiększać swoje zarobki jednocześnie powoli eliminować wcześniejsze, znienawidzone przyzwyczajenia. Myślę, że wylot z niewdzięcznej pracy z dnia na dzień nie sprawiłaby żadnego problemu. Byłaby łatwa w przypadku, w którym posiadasz już pewną ilość innych niż praca źródeł przychodu (a jeszcze lepiej gdybyś do tego posiadał chociaż skromne oszczędności). Uśmiecha się tu stara rynkowa maksyma: "pod żadnym pozorem nie wkładaj wszystkich jaj do jednego kosza. Powiedzenie sobie, a przeważająca część naszego społeczeństwa się na rynku akcji nie rozeznaje. Może przez to prawie każdy z Polaków posiada tylko jedno źródło zarobku, konkretnie robotę w cudzej firmie. Pewni ludzie możliwe, że ponadto czerpią wpływy z papierów wartościowych lub odsetek z depozytu, jednakże dywidenda - rzecz niepewna, z kolei odsetki na lokacie, czy koncie oszczędnościowym najczęściej mikre. Jak temu zaradzić? Rozwiązanie- wprowadzać w życie kolejne źródła przychodu. Pomysł ten zgłębia Bob Allen w książce p.t. "Jak pomnożyć źródła przychodu". Wszystko byłoby ok., niestety istnieje tylko mały szkopuł. Wtedy, kiedy twoim dodatkowym przychodem jest wypłata u innego właściciela firmy, to powiedzmy sobie szczerze, prawdopodobnie nie możesz być ważnym pracownikiem w żadnej z tych firm. Zmierzamy do prostego wniosku - dodatkowa praca być może tak, z tym, że nie na podstawie umowy o pracę. Będziesz wtedy w stanie otworzyć swoją własną formę biznesu i na na własną odpowiedzialność wykonywać to, co rzeczywiście lubisz i co jest twoją pasją, a dodatkowo kasować za to gażę.Dalej mój prywatny spis moich pomysłów, niewymagających jakiejś specjalnej systematyczności i wymagających niewiele czasu:
- Konto oprocentowane - wystarczy zdefiniowanego przelewu danej sumy na takie konto.
-Akcje firm płacących dywidendy - jak już wyżej wspominałem, sprawa $niepewna z wypłacanym i przez firmy dywidendami, jednakże masz tu jednocześnie lokatę nastawioną na zwyżkę giełdowej wyceny i dodatkowo raz na rok jakiś przychód.
- Allegro / Świstak / eBay - opchnąć możesz na nich cokolwiek. Istnieją osoby, które uwielbiają zakupy. Chadzają zatem po sklepach z używaną odzieżą i polują na estetyczne i dobrze utrzymane rzeczy, nabywają na kilogramy a opychają za kilkukrotność kwoty, jaką wydały na zakup. Zastanów się, a na pewno również coś wykombinujesz, na wstępie proponuję opchnąć zbędne rzeczy.
Komentuj [0]
|